W tym roku po raz pierwszy miałam możliwość wyjazdu za granicę. Wzięłam udział w wymianie z Niemcami i w październiku wyjechałam na tydzień do Hechingen.
To było świetne doświadczenie. Przede wszystkim możliwość posłużenia się w codziennych sytuacjach językiem niemieckim. Poza tym, poznanie innej kultury i zwyczajów.
W czasie tego wyjazdu miałam możliwość chodzenia do niemieckiej szkoły. Byłam pozytywnie zaskoczona tym, jak prowadzone są tam lekcje w porównaniu z polskimi zajęciami. Nauczyciele poświęcali dużo czasu na sprawdzanie pracy domowej i pytali każdego indywidualnie, czego nie rozumie. Nie spotkałam się z sytuacją zdenerwowania nauczyciela na to, że uczeń czegoś nie potrafił zrobić, co w mojej szkole zdarza się na niektórych przedmiotach niestety dość często.
Mieliśmy też różne wycieczki. Między innymi do Reutlingen, Tübingen i Stuttgartu. Architektura tych miast była odmienna od polskiej i bardzo mi się podobała.
W Reutlingen mieliśmy grę terenową i później czas wolny na zakupy.
A oto najwęższa ulica w mieście, która ma około 0,5 m szerokości:
Później część z nas wybrała się z naszymi partnerami do Tybingi. Jest to dość stare miasto i bardzo malownicze. Powstał tam pierwszy uniwersytet w Niemczech.
W Stuttgarcie byliśmy w Muzeum Sztuki, a później mieliśmy czas na zakupy. Było około 20 stopni Celsjusza i czuliśmy się jak na wakacjach. To był naprawdę wspaniały dzień. Niestety później z powodu wypadku na torach musieliśmy jechać ponad 2 godziny zamiast niecałą godzinę. Ale było warto.
Ostatniego dnia każdy większość z nas w ramach wolnego czasu z partnerami wybrało się na zwiedzanie zamku Hohenzollernów.
Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze wrócę w to miejsce. Mam zamiar dalej podróżować, a moje następne cele to Francja i Hiszpania, a w przyszłości USA i kto wie, co jeszcze.
-----
źródło zdjęć: zbiór własny
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz